Wiadomości

37-latek odpowie za znieważenie funkcjonariuszy

Data publikacji 05.03.2025

Funkcjonariusz publiczny podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych jest objęty specjalną ochroną. Osoba, która znieważa czy też narusza nietykalność cielesną policjantów, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Przekonał się o tym 37-letni mieszkaniec Bytomia, który w trakcie interwencji znieważył mundurowych z bytomskiej "dwójki". Policja przypomina, że taki czyn jest przestępstwem, za który można trafić do więzienia.

Stróże prawa często wchodzą w środek konfliktu i napotykają różne problemy, gdy egzekwują przepisy prawne od osób, które są dalekie od ich respektowania.

Wczorajsza wizyta Policji „nie przypadła do gustu” 37-letniemu awanturującemu się mężczyźnie. Podczas interwencji domowej, do której zostali wezwani stróże prawa z Komisariatu Policji II w Bytomiu, 37-latek nie szczędził wobec mundurowych obraźliwych, wulgarnych słów. Odwagi w zachowaniu dodał mu stan, w jakim się znajdował, był nietrzeźwy. 37-latek został zatrzymany, trafił do policyjnej celi. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Warto przypomnieć, że znieważenie funkcjonariusza publicznego, którym jest nie tylko funkcjonariusz Policji, jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Naruszenie jego cielesnej nietykalności podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Natomiast czynna napaść może skończyć się nawet pozbawieniem wolności do lat 10.

Powrót na górę strony