Rowerem "na podwójnym gazie" poruszał się 45-letni mieszkaniec Bytomia jadący tzw. "slalomem". Zgodnie z obowiązującymi przepisami mundurowi nałożyli na niego mandat karny w wysokości tysiąca złotych i uniemożliwili kontynuację dalszej jazdy. Policja przypomina, że taki czyn jest bardzo drogim wykroczeniem, za które można otrzymać nawet dwa i pół tysiąca mandatu.
Wczoraj na ulicy Krakowskiej mundurowi bytomskiej drogówki zauważyli mężczyznę jadącego rowerem. Ich uwagę przykuł jego sposób jazdy rowerzysty, poruszł się tzw. slalomem, który wskazywał na to, że może on być pod działaniem alkoholu.
Stróże prawa zatrzymali mężczyznę do kontroli drogowej. Jednośladem jechał 45-letni mieszkaniec Bytomiaa, który jak się okazało znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało w jego organizmie miał blisko pół promila alkoholu. Spotkanie z mundurowymi zakończyło się zakazem dalszej jazdy oraz wysokim mandatem w wysokości 1000 złotych.
Przypominamy, że kierowanie na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu pojazdem innym niż mechaniczny takim jak rower, lub hulajnoga, przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości jest wykroczeniem zagrożonym bardzo wysokim mandatem.
Wartość od 0,20 do 0,50 promila to wykroczenie za które rowerzyta otrzymuje 1000 złotych mandatu, natomiast gdy w organizmie wartość alkoholu przekracza 0,50 promila, kara za to wykroczenie wynosi 2500 złotych.
Apelujemy i przypominamy, że alkohol negatywnie działa na organizm człowieka, prowadzi do utraty zdolność koncentracji i poczucia rzeczywistości. Powoduje wydłużenie zdolności oceny sytuacji i czasu reakcji. Pijany kierowca to śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Apelujemy o zdrowy rozsądek!