Odpowie za groźby karalne i narkotyki
Kryminalni z Komisariatu Policji II w Bytomiu zatrzymali 42-latka podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych i posiadanie narkotyków. Policjanci zastosowali wobec 42-latka policyjne zakazy zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną, a także nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania. Decyzją prokuratora mężczyzna został także objęty policyjnym dozorem.
W każdej społeczności dochodzi do konfliktów. Gdy eskalują, zaczynają się jednak problemy. Jedną z form, jaką może przybrać wrogość, jest groźba karalna, wyrażona w dowolny sposób: słowem, pismem, gestem.
Zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom jest jednym z podstawowych zadań Policji. Stróże prawa reagują na zgłoszenia dotyczące gróźb karalnych kierowanych pod adresem różnych osób.
8 stycznia doszło do sytuacji, w trakcie której 42-letni mieszkaniec Bytomia groził bliskiej osobie. Pełna obaw kobieta zgłosiła się po pomoc do bytomskiego komisariatu. Po przyjęciu zawiadomienia o przestępstwie, stróże prawa pojechali do mieszkania mężczyzny, gdzie został zatrzymany. Policjanci zabezpieczyli także znalezioną w jego mieszkaniu substancję białego koloru, którą, jak wykazały testy, była najprawdopodobniej matamfetamina. Tego samego dnia śledczy zastosowali wobec 42-latka policyjne zakazy zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną, a także nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania.
Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz posiadania narkotyków, a prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Otrzymał także zakaz zbliżania się i wszelkiej formy kontaktu z pokrzywdzoną. Jeśli nie zastosuje się do tego, trafi do więzienia.
Pamiętajmy, że Policja bez inicjatywy ze strony zagrożonego nie może wszcząć postępowania.
Jest kilka ważnych warunków, które muszą być spełnione, aby policjanci wszczęła postępowanie. Najważniejsze jest to, że przestępstwo takie ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego, czyli konieczne jest przyjęcie zawiadomienia i żądania ścigania sprawcy.
Zgodnie z kodeksowym zapisem, odpowiedzialności karnej podlega ten, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa, czyli niejako zapowiada popełnienie przestępstwa - nie wykroczenia.
Osoba, która chce złożyć zawiadomienie, musi się czuć realnie zagrożona spełnieniem tych gróźb, tak jak było w tym przypadku.
Jednym z podstawowych elementów badanych w trakcie policyjnego dochodzenia jest sprawdzenie, czy groźba mogła wzbudzić uzasadnioną obawę, że może zostać zrealizowana. Organy ścigania badają, czy może być ona obiektywnie realna. Innymi słowy, czy w zagrożonym powstało uzasadnione przekonanie o jej realizacji.
Nie jest groźbą karalną zapowiedź niewypełnienia obiecanej przysługi czy przyrzeczenia pomocy. Groźba popełnienia przestępstwa nie musi dotyczyć samego pokrzywdzonego, ale również osób mu najbliższych. Grożący będzie sprawcą nawet wtedy, gdy wykonawcą miałby być ktoś inny.
Pamiętajmy, że nikt nie powinien tkwić w strachu, a organy ścigania służą pomocą w tego typu sytuacjach.
